Koniec Szczęsnego w Arsenalu?

Po incydentach z udziałem Wojciecha Szczęsnego od jakiegoś czasu w bramce stoi David Ospina. Władze klubu są zainteresowane ściągnięciem innego bramkarza w letnim okienku transferowym.

Szczęsny urodził się 18 kwietnia 1990 roku w Warszawie, był on wychowankiem Agrykoli Warszawa, z której trafił do Legii. W 2006 roku trafił on do Arsenalu, z roczną przerwą na wypożyczenie do Brendford w sezonie 2009/2010. Aktualnie Polak ma za sobą ponad 130 meczów w barwach Kanonierów i nie zapowiada się aby ta liczba mogła wzrosnąć.

Zawodnik ten ma wielu fanów z całego świata, którzy to właśnie dzięki Polakowi w składzie kibicowali Londyńskiemu klubowi. Niektórzy z nich obstawiali sportowe zakłady, które przynosiły im dodatkowe fundusze oraz spore nagrody. W styczniu 2011 Arsene Wenger stwierdził, że Szczęsny jest nowym numerem jeden w bramce, niestety w ciągu paru lat sytuacja ta się obróciła o 180 stopni.

Duński bramkarz Leicester City Kasper Schmeichel znalazł się na celowniku kilku Angielskich klubów, w tym Arsenalu Londyn. Szkoleniowiec drużyny chce sprowadzić go na Emirates Stadium. Jak na razie nic nie wiadomo na temat składanych ofert. Początek sezonu dla tego zawodnika nie układał się najlepiej, ponieważ jego klub prezentował bardzo niski poziom i znajdował się na samym końcu Premier League. Do tych wydarzeń doszła jeszcze kontuzja, jednak ostatnie miesiące pokazują ze forma tego zawodnika odrodziła się na nowo. Schmeichel broni fantastycznie, dzięki czemu jego drużyna wyszła ze strefy spadkowej.

W jednym z angielskich dzienników możemy się dowiedzieć, że poważnie nad sprowadzeniem bramkarza myśli szkoleniowiec klubu – Wenger. W klubie potrzebny jest nowy bramkarz. Sytuacja Polaka nie wygląda na za ciekawą i być może Szczęsny będzie zmuszony znaleźć sobie nowy klub. Jeżeli transfer duńskiego bramkarza dojdzie do skutku, to może nawet ławka rezerwowych będzie poza zasięgiem naszego rodaka. Wszyscy kibice muszą być dobrej myśli i oczekiwać na dalsze decyzje klubu.

Udostępnij

Polecane wpisy

Leave us a reply