fortuna

Wasilewski egzekutorem karnych w Anderlechcie?

Marcin Wasilewski rozpoczął nowy sezon w barwach Anderlechtu Bruksela na środku obrony, czyli na innej pozycji, niż występował dotychczas. Jak się okazuje, to nie jedyna zmiana, jaka czeka reprezentanta Polski.

Największym problemem mistrzów Belgii jest tragiczna skuteczność zawodników, którzy wykonują rzuty karne. W ciągu dwóch ostatnich sezonów, „Fiołki” miały okazję strzelenia 15 bramek z „jedenastek”, ale wykorzystały tylko siedem.

W dwóch pierwszych kolejkach nowego sezonu, sędziowie podyktowali dla Anderlechtu dwa rzuty karne, ale ani Dieumerci Mbokani, ani Guillaume Gillet, nie zdołali pokonać bramkarza rywali. W związku z tym trener John van den Brom poszukuje nowego egzekutora.

Wątpliwości, kto otrzyma swoją szansę, nie ma obrońca „Fiołków”, Olivier Deschacht. – Musimy być nastawieni pozytywnie, następnym razem nam się uda. Myślę, że następny powinien strzelać Marcin Wasilewski. To ma sens, ponieważ jest on trzeci w hierarchii, zaraz za Gilletem i Mbokanim – przyznał defensor.

W ciągu pięciu lat pobytu w Anderlechcie, „Wasyl” otrzymywał już szansę wykonywania rzutu karnego. Co prawda nie zawsze trafiał do siatki, ale wykorzystał swoją ostatnią okazję, którą miał w rozegranym w poprzednim sezonie meczu z Standardem Liege (5:0).

Leave us a reply

You must be logged in to post a comment.