fortuna

Przybyłko dał Arminii nadzieje na utrzymanie

Bramka Kacpra Przybyłki sprawiła, że Arminia Bielefeld w ostatniej kolejce 2. Bundesligi wydostała się ze strefy spadkowej i w połowie maja powalczy w barażach o utrzymanie na zapleczu niemieckiej ekstraklasy.

Arminia przed dzisiejszym meczem była przedostatnia w tabeli i traciła trzy punkty do Dynama Drezno, na którego obiekcie przyszło jej grać w ostatniej serii gier. Tylko komplet punktów pozwoliłby gościom na wyprzedzenie ekipy Olafa Janßena.

Spotkanie ułożyło się po myśli przyjezdnych. kilka minut przez gwizdkiem kończącym pierwszą połowę dogranie Kacpra Przybyłki wykorzystał Fabian Klos. W 63. minucie Arminia wygrywała już 2:0. Ponownie asystował młody Polak, a uderzał 26-letni niemiecki napastnik. Minutę później Mickaël Poté strzelił jednak kontaktową bramkę i zaczęło robić się nerwowo w szeregach gości. Skutkiem tego był gol Roberta Kocha z 70. minuty. Gdyby taki wynik się utrzymał, Arminia spadłaby z ligi. 60 sekund później wypożyczony z 1. FC Köln snajper wprawił sympatyków przyjezdnych w ekstazę swoją bramką, jak się później okazało, ostatnią w tym meczu.

2. Bundesliga – 34. kolejka
Dynamo Drezno – Arminia Bielefeld 2:3 (0:1)
Poté 64, Koch 70 – Klos 42, 63, Przybyłko 71

Sędzia: Manuel Gräfe
Widzów: 30 000

Żółte kartki: Guèye, Poté, Losilla – Hübener, Klos
Czerwone kartki: Guèye 59 (za dwie żółte) – Hübener 37 (za dwie żółte)

Leave us a reply

You must be logged in to post a comment.