fortuna

Powrót z zaświatów?

Wielu zapewne o tym piłkarzu już dawno zapomniało. Nic dziwnego, w końcu ostatni raz na boisku pojawił się 10 grudnia 2011 roku! Mowa oczywiście o Dawidzie Janczyku, któremu pomocną dłoń chce wyciągnąć pierwszoligowy Kolejarz Strórze.

– O Dawidzie Janczyku wszelki słuch zaginął. Wiem jedynie, że bardzo przytył, nigdzie nie trenuje, ale te przeszkody można pokonać. Chłopakowi karierę zniszczyli cyniczni, patrzący tylko na własny zysk menedżerowie. Zawodnik jest dla nich ważny do momentu, gdy można nim pohandlować. Później zostawiają go na pastwę losu. Ja kieruję się innymi przesłankami. Każdy człowiek zasługuje na to, żeby podać mu rękę. I ja to uczynię. Już uruchomiłem pewne znajomości, by zlokalizowali „Murzyna”. Jeśli to uczynią, to jestem przekonany, że namówię go do podjęcia treningów w Kolejarzu. Skorzystają na tym obydwie strony.– zdradził dzisiaj „Dziennikowi Polskiemu” wiceprezes Kolejarza, Stanisław Kogut.

Dlaczego dopiero teraz? Dlaczego Janczyk nie grał nigdzie od dwóch lat, a mimo to nie było na niego chętnych? Otóż byli, i to wielu. 26-latek ma jednak problemy z alkoholem i kilkukrotnie spóźnił się z tego powodu na samolot, którym miał lecieć na testy. Nie stawiał się podobno na badaniach w klubach z Kataru, Izraela, Korei Południowej, Grecji czy Turcji.

Problemem był też kontrakt wiążący go z CSKA Moskwa. Ta niedogodność przestała mu jednak niedawno przeszkadzać w poszukiwaniu klubu (jeśli w ogóle Janczyk ma zamiar jeszcze kontynuować karierę). Jeszcze niedawno w grę wchodziło tylko wypożyczenie napastnika, gdyż „Armiejcy” nie wyrażali zgody na przedwczesne rozwiązanie kontraktu, mimo iż piłkarz nie otrzymywał od nich wynagrodzenia (bo niby za co?) Obecnie Janczyk jest bez kontraktu – z końcem 2013 roku wygasła jego umowa z rosyjskim gigantem, co zamierzają wykorzystać władze Kolejarza. Byłaby to ogromna szansa dla 26-latka, który mógłby powrócić do piłkarskiego świata żywych. Pytanie jest tylko jedno – czy Janczyk byłby w stanie porzucić uzależnienie i wznowić treningi?

Leave us a reply

You must be logged in to post a comment.