fortuna

Mundial 2014 – Mission Impossible?

Temat, który ostatnimi czasy zniknął z ust krytyków polskiej piłki na arenie międzynarodowej, znów zaczyna powoli napływać do głów każdego z kibiców narodowej kadry Polski.

Aby swobodnie poruszać się w tym temacie i na spokojnie ocenić szansę naszej kadry na awans do MŚ w Brazylii 2014, należy przede wszystkim zasięgnąć statystyk. Odpowiedzmy sobie na pytanie czy tylko nasza kadra ma problemy z zajęciem miejsca premiowanego wyjazdem do Ameryki Południowej już w przyszłym roku oraz jakie warunki musi spełnić by uszczęśliwić miliony polskich kibiców?

Zacznijmy od tego jakie reprezentacje notowane w rankingu FIFA wyżej od Polski mają większy problem niż nasza kadra.
GRUPA A:
(50. miejsce) Szkocja – już z końcem marca tego roku, piłkarze prowadzeni przez niegdyś świetnego piłkarza między innymi Manchesteru United, a także trenera klubów takich jak Southampton czy Celtic – Gordona Strachana, mogli być pewni, iż letni turniej za rok będą oglądać z trybun. „The Tartan Army” po rozegraniu 7 z 10 planowanych spotkań tracą do drugiej Chorwacji 11 punktów.
(46. miejsce) Walia – szanse „teoretyczne” w tym wypadku są aż nazbyt dużym określeniem i mają się wręcz nijak do tego, że kolejne państwo z Wysp może jeszcze wystąpić na mundialu 2014. „The Dragons” Pozostały jeszcze 4 spotkania czyli teoretycznie 12 punktów do zdobycia, jednak ich strata do drugich Chorwatów, którzy mają przed sobą jeszcze 3 spotkania do rozegrania wynosi okrągłe 10. Największym plusem w tym wypadku i cieniem nadziei przy idealnej grze Walijczyków jest fakt, iż Chorwacja zagra swoje mecze o punkty z najlepszymi poza nią zespołami w grupie, czyli liderującą Belgią, oraz piastującą trzecią pozycję Serbią. Ostatni mecz zagrają na wyjeździe ze Szkocją. Trzeba jeszcze liczyć na potknięcie Serbii.
(41. miejsce) Serbia – Białe Orły, jak zwykło się o nich mówić tracą do drugiej Chorwacji 9 punktów i dokładnie tyle mogą maksymalnie wyciągnąć z trzech spotkań, które zostały im jeszcze do rozegrania. Już w pierwszym z nich będą mieli okazję zagrać mecz o być albo nie być z Chorwatami, którym do awansu wystarczy remis.

GRUPA B:
(27. miejsce) Dania – kadra Mortena Olsena jest w ciut gorszej sytuacji niż nasza kadra, a to za sprawą między innymi meczu z 11 czerwca tego lata w którym do „Gang Olsena” został rozbity 0:4 przez Armeńczyków, dla których porażka oznaczałaby mocno okrojone możliwości awansu. Niżej w grupowej tabeli niż Dania, znajduje się tylko reprezentacja Malty, która ugrała jedynie 3 punkty właśnie w spotkaniu z Armenią. Największym plusem przedłużającym nadzieje na awans kadry jest fakt, iż ma ona do rozegrania dwumecz z ostatnią w tabeli Maltą, która dla wielu drużyn zdaje się być jedynie dostawcą punktów. Do drugiego miejsca Duńczycy tracą 4 punkty i muszą liczyć na potknięcie nie tylko Bułgarów, ale także trzecich Czechów, z którymi już meczu nie rozegrają.
(66. miejsce) Armenia – wydawać by się mogło, że ten kraj nigdy nie będzie wyżej w rankingu FIFA niż Polska, a jednak dzieli nas 9 miejsc różnicy. Kadra zwana „Górnikami” również tak jak Dania traci 4 punkty do drugiego miejsca, jednak posiada lepszy bilans bramkowy oraz trochę inny terminarz na najbliższe cztery mecze, który nawet z uzyskaniem maksymalnej ilości punktów, nie da pewnego awansu ani miejsca gwarantującego baraże. Armenia zagra cztery mecze z najgroźniejszymi rywalami i tak jak Dania po ich wygraniu musiałaby liczyć na potknięcia Czech i Bułgarii. Najtrudniejszym zadaniem dla nich będzie mecz z reprezentacją Italii, który powinni wygrać, by powiększyć swoje szanse w walce o baraże.

GRUPA C:

GRUPA D:
(57. miejsce) Turcja – kraj znany nam nie tylko z świetnie tam przyrządzanych kebabów ale i pięknych widoków, ma również odrobinę większy problem niż Polska, gdyż tracą do miejsca premiowanego barażami 4 punkty. Stratę tą może zniwelować fakt, iż Węgry (drugie miejsce w grupie D) rozegrają spotkanie z niekwestionowanym liderem w grupie – Holandią. Pozostaje jeszcze liczyć na to że Rumunia zagra na remis z Węgrami bądź ich pokona, wtedy pozostaje tylko wygrać wszystkie mecze, które pozostały do rozegrania.

GRUPA E
(45. miejsce) Słowenia – jest to kolejna ekipa, której wystarczy zniwelować 4 punkty straty, by myśleć o barażach. W tym przypadku po wygraniu swoich wszystkich spotkań w grupie musieliby liczyć na potknięcia kadry Albanii oraz Islandii, co jest możliwe, gdyż te reprezentacje zmierzą się ze sobą 10 września, i ewentualny remis będzie chyba najlepszym rezultatem dla Słowenii, która w kolejnym spotkaniu będzie oczekiwać potknięcia Islandii w meczu z Norwegią.

GRUPA F

GRUPA G
(63. miejsce) Słowacja – nasi południowi sąsiedzi tak jak w wypadku czterech poprzednich ekip tracą 4 punkty do miejsca barażowego, które w grupie G zajmuje Grecja. Jednak patrząc na terminarz „szanse teoretyczne” wypadają blado. Grecy zagrają cztery ostatnie spotkania z dwukrotnie z Liechtensteinem, Łotwą i Słowacją. Patrząc przez pryzmat poziomów jakie prezentują ekipy Łotyszy i malutkiego Liechtensteinu można śmiało powiedzieć, iż Słowacy podobnie jak Szkoci obejrzą mundial 2014 z trybun bądź w telewizji.

GRUPA I
(65. miejsce) Finlandia – ekipa która jest prawdziwym pechowcem, gdyż mimo faktu iż traci 4 punkty do miejsca barażowego i pozostało jej do rozegrania 3 mecze, to musi liczyć na to, że wygra swoje spotkanie z Francją (2. miejsce w grupie I), Hiszpanią (lider grupy) oraz Gruzją, która potrafi zrobić ze swoich obrońców stalową tarczę, co pokazał mecz przeciwko Hiszpanii, w którym Gruzini przegrali zaledwie jedną bramką straconą w końcówce spotkania. Patrząc trzeźwo, również ekipa Finlandii będzie musiała obejść się smakiem przyszłorocznych MŚ.

Doszliśmy w tym momencie do faktu, iż wiele ekip, które prezentują futbol w  „teoretycznie” lepszym wydaniu niż reprezentacja Polski, mają mniejsze szanse na dostanie się na MŚ, które zostaną rozegrane w kolebce tej dyscypliny. Tak pokrótce przedstawiają się szanse drużyn z Europy, a teraz czas na ekipy z pozostałych kontynentów.

EL. AMERYKI POŁUDNIOWEJ
(48. miejsce) Paragwaj – tej reprezentacji możemy już podziękować. Do rozegrania pozostało jej cztery mecze, podczas gdy strata do ekipy z czwartego miejsca (premiowanego awansem) to 13 punktów. Ekipa Paragwaju, skąd wywodzi się ich gorąca fanka Larissa Riquelme musiała skapitulować w walce o mundial już 8 czerwca w starciu na własnym boisku z Chile.
(68. miejsce) Boliwia – tutaj także nie ma już najmniejszych szans na awans. Mimo że graniczą z Brazylią i na MŚ mieliby „rzut beretem”, woleli wziąć przykład z południowych sąsiadów (czyt. Paragwaju) i obejrzeć mecze mundialu w TV. Ekipie Boliwii pozostało 3 mecze do końca rywalizacji, jednak ich strata do 4. miejsca wynosi 11punktów.
(19. miejsce) Peru – strata 7 punktów do Chile na cztery mecze przed końcem eliminacji sprawia, iż o awansie myśleć będzie bardzo trudno. Na drodze do awansu stoją między innymi Argentyna oraz Urugwaj, tak więc także w tym wypadku trzeba będzie pogodzić się z sytuacją i wynieść z meczy cenne doświadczenie, które pozwoli na rozgrywanie lepszych niż dotychczas spotkań.
(36. miejsce) Wenezuela – traci 5 punktów do Chile, z którym musi rozegrać jeszcze spotkanie i pozostaje liczyć, że wygrają ostatnie dwa mecze, a Chile przegra jedno z dwóch spotkań. Wszystko w miarę realne, tylko potrzebne będzie szczęście, a w zasadzie duuużo szczęścia.
(12. miejsce) Urugwaj – także tak sławna, dobra i wydawać by się mogło mocna drużyna jak Urugwaj będzie musiała liczyć na porażki Chile, bądź ew. Ekwadoru, do których traci tak jak Wenezuela 5 punktów. Scenariusz rodem z piekła niestety się ziścił i kadra w której grają takie sławy jak Cavani, Muslera, Forlan, Suarez czy Gonzalez ma mniejsze prawdopodobieństwo awansu niż ekipa Polski w której na dobrą sprawę międzynarodową sławą może popisać się co najwyżej trójka z BVB.

EL. AMERYKI PÓŁNOCNEJ I KARAIBÓW (koniec rozgrywek)
(51. miejsce) Panama

EL. AFRYKA (1 mecz do końca rozgrywek, brak teoretycznych szans na awans)
(28. miejsce) Mali
(49. miejsce) Republika Zielonego Przylądka
(59. miejsce) Republika Południowej Afryki
(60. miejsce) Zambia
(61. miejsce) Gwinea
(67. miejsce) Gwinea Równikowa
(72. miejsce) Togo

Powyższe statystyki ukazują jak wiele wyżej notowanych reprezentacji nie ma już szans na awans do mundialu albo jego szanse są bardzo okrojone. Przestrzegam jednak przed tym, aby w gronie znajomych chwalić się jak to Gwinea Równikowa nie ma już szans na wyjazd do Brazylii, a Polacy jeszcze są w grze, gdyż moglibyśmy spotkać się z dezaprobatą rówieśników i wyśmianiem.

Pokazałem pokrótce gdzie stoją inne zespoły, więc przyszedł i czas na Polaków. W tym przypadku postaram się przedstawić terminarz naszej kadry oraz scenariusz jak najbardziej możliwy do zrealizowania w naszej grupie który dawałby awans z pierwszego miejsca naszej kadrze.

tabela na chwilę obecną:
1. Czarnogóra 7mecz / 14pkt
2. Anglia 6 meczy / 12pkt
3. Ukraina 6 meczy / 11pkt
4. POLSKA 6 meczy / 9pkt
5. Mołdawia 7 meczy / 5pkt
6. San Marino 6 meczy / 0pkt

terminarz z wynikami
6 września 2013: Polska 1:0 Czarnogóra
6 września 2013: Ukraina 5:0 San Marino
6 września 2013: Anglia 1:0 Mołdawia

10 września 2013: San Marino 0:5 Polska
10 września 2013: Ukraina 0:1 Anglia

11 października 2013: Mołdawia 3:0 San Marino
11 października 2013: Anglia 1:0 Czarnogóra
11 października 2013: Ukraina 0:1 Polska

15 października 2013: Anglia 0:1 Polska
15 października 2013: San Marino 0:5 Ukraina
15 października 2013: Czarnogóra 1:0 Mołdawia

tabela po rozegraniu terminarza:
1. Polska 21pkt
2. Anglia 21pkt
3. Ukraina 17pkt
4. Czarnogóra 17pkt
5. Mołdawia 8pkt
6. San Marino 0pkt

Na pierwszy rzut oka wydaje się to przypadek ekstremalny, jednak gdyby nawet racjonalnie spojrzeć i zremisować lub przegrać mecz z Anglią na Wembley, to Polska i tak zajmie 2. miejsce z 18 punktami, które pozwoli jej na walkę w barażach.

Pytanie, co jeżeli w meczach będzie inny zwycięzca (rezultat bramkowy nie ma obecnie większego znaczenia)?
10 września 2013: Ukraina 0:1 Anglia np. 1:1 lub 1:0
11 października 2013: Anglia 1:0 Czarnogóra np. 1:1 lub 0:1

W przypadku remisu lub porażki Anglii z Ukrainą dla Polaków najlepiej byłoby wygrać z Anglią
W przypadku remisu lub porażki Anglii z Czarnogórą dla Polaków również najlepiej byłoby wygrać z Anglią
W obu tych ekstremalnych przypadkach gdy wygrają Ukraina i Czarnogóra Polacy muszą wygrać z Anglią

Jednym słowem jeszcze mamy szanse i to nie małe, po prostu potrzebna jest mobilizacja i wygranie wszystkich meczy, w co gorąco wierzę.

Leave us a reply

You must be logged in to post a comment.