Cabaj mógł zginąć w Izraelu

Marcin Cabaj niedawno rozwiązał kontrakt z Hapoelem Beer Szewa. Jak przyznaje w rozmowie z „Sportem” głównym powodem odejścia z izraelskiej drużyny była niebezpieczna sytuacja panująca w tym kraju.

Polski bramkarz nie był jedynym piłkarzem, który postanowił odejść z Hapoelu. Oprócz niego odeszli wszyscy, którzy nie byli Izraelitami.

– Nie byłem jedyny. Do swoich krajów wrócili wszyscy piłkarze mojego zespołu, którzy pochodzili spoza Izraela. Jedni wcześniej, inni później. Kiedy od eksplozji rakiety zginął jeden z pracowników klubu, zdecydowałem, że zimą wyjeżdżam – przyznał Cabaj.

Były zawodnik Cracovii zdradził, że rozważa ponowną grę poza granicami kraju.

– Są zapytania z polskiej ekstraklasy i pierwszej ligi. Mam także dwie wstępne oferty z zespołów zagranicznych. Zwlekam jeszcze z decyzją, bo chcę wybrać propozycję dla siebie jak najbardziej korzystną. Nie wykluczam ponownej emigracji. Wolałbym w tej chwili nie ujawniać nazw klubów. Powiem tylko, że chodzi o spokojne zakątki Europy – powiedział 31-letni bramkarz.

Leave us a reply